RCS Systemy Komputerowe 2 S.J.

Mac Pro to nie kosz. To zasobnik z energią dla TIE Fightera !!!

Autor: Dominik Szmerek, data dodania: 18:28

W czerwcu ubiegłego roku, podczas konferencji WWDC, Apple zaprezentowało nowy komputer  z rodziny Mac Pro. Słowo „nowy” nie oznaczało w tym wypadku odświeżenia podzespołów, ale zupełnie nową konstrukcję i nową filozofię komputera przeznaczonego dla użytkownika profesjonalnego. Już wówczas wiele osób zaczęło z niecierpliwością wyczekiwać możliwości nabycia Maca Pro, który starszym użytkownikom Macintosha kojarzył się z nieco legendarnym dziś PowerMac G4 Cube.

ed02e090

 

Apple zapowiedziało premierę komputera jesienią 2013 roku, lecz  termin ten nieco się przesunął – aż do zimy. Także zimą nie było łatwo go nabyć – niby na stronie Apple można było zamówić wymarzonego Maca Pro, jednak termin realizacji zamówienia wynosił najczęściej kilka tygodni. W chwili obecnej, dostawy Mac Pro realizowane są na bieżąco, ale czy jest to sprzęt na który warto było tyle czekać i czy jest wart swojej ceny ?

 

Wygląd Maca Pro to rzecz może drugorzędna, lecz trudno przejść obok niego obojętnie. Dotychczas stacje robocze Apple budowane były zgodnie z ogólnymi zasadami panującymi na rynku: płyta główna, wyposażona w mocny procesor lub procesory i sloty, umożliwiające wpięcie do stacji rozmaitych kart oraz urządzeń zewnętrznych zgodnie z potrzebami użytkownika, a całość zapakowana zazwyczaj w obudowę bazującą na dużym prostopadłościanie (z tym że te od Apple były zdecydowanie ładniejsze, niż to co oferowała konkurencja).

 

Nowy Mac Pro zmienił całkowicie pogląd na stacje robocza. Jest to niewielka tuba o wysokości 25,1 cm i średnicy 16,7 cm, a kryjąca w sobie wydajny procesor, sporą ilość pamięci  RAM i dwie niezwykle mocne karty graficzne. Nie ma tu slotów do rozbudowy, nie ma tu banalnego wyglądu – Mac Pro to komputer, którego wyglądu nie można się wstydzić, ba… aż prosi się by go umieszczać centralnie, tak aby wszyscy go widzieli (podobnie jak niegdyś PowerMac G4 Cube). Moim zdaniem, Apple powinno do pudełka dodawać kartkę – „zakaz chowania pod biurkiem.”.

 

Wydawać by się mogło, że obudowa komputera sprawi mnóstwo problemów i będzie bardzo niepraktyczna. Wykonana jest z polerowanego metalu, który ma tą cechę, że doskonale zbiera odciski palców i jest całkowicie niefotogeniczny, bo odbija się w nim otoczenie komputera. Obudowa umożliwia niezwykle łatwy dostęp do wnętrza komputera – po jej odblokowaniu należy zjdąć metalową tubę i ukazuje się nam całe wnętrze z podzespołami (analogicznie jak niegdyś miało to miejsce w Cube). Jednak użytkownik nie będzie raczej zbyt często zaglądał do wnętrza, gdyż budowa komputera umożliwia jedynie wymianę pamięci RAM oraz ewentualnie wymianę pamięci masowej SSD na większą.

 P1020763SSD

Złośliwcy twierdzili, że tak niewielka przestrzeń wewnątrz komputera sprawi, iż będą tam panowały piekielne temperatury, a sam komputer będzie służył jako piecyk, ekspres do kawy lub grill.

 macpro9

Muszę was zmartwić –  kawy na nim nie zrobicie, biura także nie ogrzejecie, a steki będziecie jeść surowe. Apple ma spore doświadczenie w projektowaniu tego typu konstrukcji (znowu Cube). Wewnątrz komputera znajduje się tunel cieplny: ciepłe powietrze wyciągane jest na zewnątrz przez duży, wolnoobrotowy wentylator, znajdujący się na szczycie obudowy, który kręci się z prędkością około 760 obr/min. podczas normalnej pracy. Co bardzo istotne, wentylator ten jest niesłyszalny gdy komputer nie jest za bardzo obciążony. Podczas dużego obciążenia wydaje delikatny szum, którego nie usłyszycie, jeśli nie siedzicie sami w cichym pomieszczeniu (Mac Mini jest zdecydowanie głośniejszy). Bardzo ciężko zresztą zmusić wentylator do osiągnięcia maksymalnej prędkości obrotowej 1900 obr/min. Podczas przeciętnego obciążenia komputera, wydmuchiwane z jego wnętrza powietrze nie uniesie nawet chusteczki higienicznej.

Także temperatura, którą osiąga komputer, może rozczarować amatorów cieplej kawy, grilla czy okazyjnego dogrzewania pomieszczenia. Podczas znęcania się nad komputerem przy pomocy programów testujących, z jego wnętrza unosiło się powietrze o temperaturze około 37C do 40C. O parzeniu kawy nie ma mowy, nawet o jej podgrzanie ciężko będzie.

Podczas testów, komputer nie przekroczył 41 stopni. Zazwyczaj mieścił się między 36 a 38 stopni.

 

Obudowa posiada panel z wszystkimi portami komputera i oczywiście z włącznikiem. Panel ten automatycznie się podświetla gdy ruszymy ręka w jego pobliżu. Do panelu podłączamy kabel sieciowy (zasilacz jest wewnątrz) oraz zewnętrzne urządzenia/ Apple dało do dyspozycji użytkownikowi cztery porty USB 3.0, aż sześć portów Thunderbolt 2, dwa porty Gigabit Ethernet, port HDMI UltraHD oraz wyjście analogowe i cyfrowe audio. Oczywiście komputer posiada także możliwość łączenia się z siecią WiFi (standard 802.11a/b/g/n), moduł Bluetooth 4.0 oraz wbudowany głośnik o przyzwoitych parametrach.

 

Warto zwrócić uwagę na porty Thunderbolt 2, bo to głównie one przyczyniły się do zmiany filozofii stacji roboczej. Thunderbolt 2 umożliwia przesyłanie danych z prędkością 20 Gbit/s, a w przyszłości będzie możliwe zwiększenie tej prędkości nawet do 100 Gbit/s. Prędkość 20 Gbit/s teoretycznie umożliwia przesłanie pełnometrażowego filmu Blue-Ray w kilkadziesiąt sekund. Jego konstrukcja umożliwia podpięcie do niego urządzeń zewnętrznych i tworzenie łańcuchów takich urządzeń (maksymalnie 6 na każdy port), obsługę wielu protokołów z równoczesnym transferem danych w obydwie strony. Tak więc do tego niewielkiego komputera można podpiąć 36 urządzeń, z których każde będzie pracowało z maksymalną obsługiwaną prędkością 20 Gbit/s. Warto też wspomnieć o tym, że Thunderbolt 2 umożliwia dopinanie urządzeń w trybie hot swap, a więc bez konieczności wyłączania komputera czy jego resetowania (przy czym tylko komputery Apple pracujące pod OS X umożliwiają prace w trybie hot swap).

 P1020759

Profesjonalne zastosowanie komputera bardzo często wymusza zastosowanie więcej niż jednego monitora. Tu Mac Pro nie ma się czego wstydzić. Do komputera można podpiąć do trzech monitorów wysokiej rozdzielczości 4K lub do sześciu monitorów ze złączem Thunderbolt. Takie możliwości chyba powinny wystarczyć większości wymagających użytkowników Maca Pro.

 

Już podczas prezentacji komputera w czerwcu 2013 roku, z racji wyglądu przylgnęła do niego nazwa „kosz”. Ale czy widzieliście kiedyś kosz zawierający wewnątrz tyle energii? Ja bym go nazwał modułem z energia i wybaczcie, kojarzy mi się on z zasobnikiem energii, który mógłby się pojawić w Gwiezdnych Wojnach.

 

darth-vader-vs-Mac-Pro

- Lordzie Vader, coś Pan zostawił na stole !

– A tak, to zapas energi do mojego TIE Fightera.

 

Komputer jest dostępny w czterech konfiguracjach.

  • 4-rdzeniowy procesor Intel Xeon E5 taktowany 3.7 GHz (Turbo Boost do 3.9 GHz)

 

  • 6-rdzeniowy procesor Intel Xeon E5 taktowany 3.5 GHz (Turbo Boost do 3.9 GHz)

 

  • 8-rdzeniowy procesor Intel Xeon E5 taktowany 3.0 GHz (Turbo Boost do 3.9 GHz)

 

  • 12-rdzeniowy procesor Intel Xeon E5 taktowany 2.7 GHz (Turbo Boost do 3.9 GHz)

 

Wykres

Wydajność według Geekbench

 

Mac Pro można zamówić z trzema wersjami kart graficznych.

 

  • Dwie karty AMD FirePro D300, każdy ma do dyspozycji 2 GB pamięci graficznej GDDR5. Łącznie daje to 1280 procesorów strumieniowych o mocy obliczeniowej 2 teraflopa.

 

  • Dwie karty AMD FirePro D500, każdy ma do dyspozycji 3 GB   pamięci graficznej GDDR5. Łącznie posiadają one 1526 procesorów strumieniowych o mocy obliczeniowej 2.2 teraflopa.

 

  • Dwie karty AMD FirePro D700, każdy ma do dyspozycji 6 GB   pamięci graficznej GDDR5. Łącznie posiadają one 2048 procesorów strumieniowych o mocy obliczeniowej 3.5 teraflopa.

 

Czy taka moc można nazwać „koszem” czy może lepiej wsadzić ją do TIE Fightera ?

 MacTIE

Mac Pro z 6-rdzeniowym procesorem taktowanym 3,5 GHz, 16 GB pamięci RAM oraz z kartami AMD FirePro D500 nadzwyczaj korzystnie wypadł w testach graficznych wykonanych przy użyciu programu Cinebench, osiągając 78,99 klatki na sekundę. To naprawdę świetny wynik, biorąc pod uwagę, że referencyjny komputer wyposażony w karty Quadro K4000 mógł poszczycić się wynikiem 67,71 klatki na sekundę.

 

Wyniki testu Open GL przy użyciu Cinebench.

Wyniki testu Open GL przy użyciu Cinebench. Rozdzielczość 1920 x 1080.

 

 

Import katalogu o wielkości 8.21 GB z plikami .mov do Final Cut Pro zajął…zaledwie 2 sekundy. Eksport plików do H.264 trwał 4 minuty 39 sekund. Warto tu podkreślić, ze Final Cut Pro jest bardo dobrze zoptymalizowany pracy właśnie na Mac Pro i potrafi on wykorzystać jego dwie karty graficzne jak i wielordzeniowe procesor.

 

Podobno gorzej wypada tu Adobe Photoshop, który nie zawsze potrafi w pełni wykorzystać moc komputera. Zapewne sytuacja ta będzie się z czasem poprawiała i Adobe musi jeszcze trochę popracować nad swoim flagowym produktem, aby mógł w pełni wykorzystać moc Maca Pro.

 

Na koniec cena, bo to wzbudza także wiele emocji, a wiele osób twierdzi, że to sprzęt przepłacony. Czy jednak na pewno ? Owszem, Mac Pro jest drogi, ale nie jest to komputer dla domowego użytkownika. To komputer dla profesjonalistów, którzy będą mogli w pełni wykorzystać jego moc zawodowo, a komputer swoją mocą zarobi na siebie. Dostajemy naprawdę solidnie wykonaną stację roboczą, o niezwykłym wyglądzie, świetnym i bezproblemowym systemie operacyjnym i olbrzymich możliwościach.

 

Serwis FutureLooks postanowił zbudować komputer działający pod kontrola Windows o parametrach zbliżonych do najmocniejszego Maca Pro.

 

MacPro z 12-rdzeniowym procesorem, 32 GB RAM, karty AMD FirePro D700 i SSD 1TB kosztuje 8799 USD.

 

Użyto obudowy Silverstone mATX FT03 która jest „tylko” dwa razy większa od MacPro. Mniejsze obudowy na rynku PC uniemożliwiają montaż równie wydajnych podzespołów. Obudowę wyposażono w zasilacz Silverstone 850 W. Do budowy komputera użyto płyty microATX Asus Rampage IV. Płyta ta nie ma jednak złączy Thunderbolt i obsługuje maksymalnie 32 GB pamięci RAM. Płyta została wyposażona w kartę WiFi i moduł Bluetooth. Zakupiono procesor, dokładnie ten sam który posiada Mac Pro oraz chłodzenie NZXT Kraken x40, 32 GB pamięci Corsair. Najwięcej problemów sprawiły karty graficzne, albowiem AMD zaprojektowało karty specjalnie dla Apple. Do celów porównawczych zakupiono dwie kart AMD W9000 o zbliżonej choć wciąż słabszej wydajności. Całości uzupełnił napęd 1TB SSD Samsung 840 EVO (napęd ten jest jednak wolniejszy osiągając około 400 MB/s, natomiast dysk w Mac Pro osiąga około 900 MB/s). Tu zaprocentował pomysł Apple, aby pamięć masową SSD łączyć poprzez PCIe a nie tradycyjnie, przez złącze SATA. Tak zbudowany komputer o zbliżonych parametrach (ciągle jednak nieco słabszy) kosztował …. 11600 USD.

Screen Shot 2014-06-07 at 09.59.11

Pamięć SSD w Mac Pro jest naprawdę bardzo szybka.

 

Oczywiście, można by zbudować jeszcze tańszy komputer, na tańszych podzespołach, procesorze Intel i7, w tańszej, tradycyjnej obudowie. Przypuszczalnie i ten komputer byłby tylko “nieco” słabszy. Ale różnica w cenie z pewnością by nie zmieniła faktu, że ciągle miałby się on do Maca Pro tak, jak seryjny, podrasowany samochód do pojazdu fabrycznie zbudowanego do rajdów WRC.

 

Niech podsumowaniem będzie opinia mojego kolegi, który po przeanalizowaniu podzespołów i możliwości Maca Pro stwierdził:

 

“To pierwszy w historii Mac Pro, który sprawił, że budowanie analogicznego pod względem wydajności i jakości komputera PC przestało być opłacalne. A do tego ten niebanalny wygląd…”

 

współpracujemy